Skało zbawcza, otwórz się!

 


1. Skało zbawcza, otwórz się!
W męce srogiej grzechu schnę.
Boku Twego święty zdrój,
To jest lek zbawienny mój;
W mocy Twej wylanej krwi,
Złota wolność dana mi!


2. Chociażbym się łzami zlał,
W postach, umartwieniach mdlał,
Nie zapłacę za swój grzech,
Nie odwołam czynów złych;
Tę zapłatę tylko da,
Jezu, sroga męka Twa!


3. Nędzny, biedny, w sobie sam,
U stóp krzyża Twego łkam;
Jestem nagi, przykryj mię!
Posil, bo w niemocy drżę!
Zmyj nieczystość mą i brud,
Bo nie pójdę żywy stąd!


4. Skało zbawcza, skryj mój grzech,
Nim ostatni wydam dech,
Nim opuszczę grobu cień,
W ostateczny sądu dzień!
Skało wieczna, zgładź mój grzech,
Skryj mię, Chryste, w ranach Swych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *